poniedziałek, 9 czerwca 2025

Costa Blanca - Calpe rejs o zachodzie słońca

To miał być romantyczny rejs o zachodzie słońca z kieliszkiem musującego wina.

Bilety kupiłam jeszcze w Polsce, przez GetYourGuide, żeby niczym się nie martwić na miejscu.

Do portu w Calpe mieliśmy około 2 km, więc wybraliśmy się pieszo nadmorską promenadą. W ciągu dnia świeciło piękne słońce, ale im bliżej byliśmy portu, tym więcej pojawiało się chmur, a niebo zaczęło szarzeć.













Port w Calpe jest niewielki, dlatego bez trudu odnaleźliśmy nasz katamaran – Mundo Marino.

Kiedy przybyć na miejsce?

Na bilecie widniała informacja, aby pojawić się 30 minut przed rozpoczęciem rejsu. W praktyce okazało się to zbędne, bo wejście na pokład rozpoczęto dopiero około 5 minut przed wypłynięciem.

Po wypłynięciu kapitan skierował katamaran za monumentalną skałę Peñón de Ifac, a potem popłynął w stronę miasteczka Maryvilli.










Niestety, niebo było stalowe i ciężkie. Chmury przysłoniły słońce, przez co widoki na wybrzeże nie były tak spektakularne, jak się spodziewaliśmy.


Mimo to na pokładzie panował miły spokój. Rozsiedliśmy się wygodnie i obserwowaliśmy, jak fale uderzają o burtę. W dłoni trzymaliśmy plastikowe kubki musującego wina, które miało dodać temu wieczorowi trochę uroku 😊

Wycieczka katamaranem trwała ok. 1,5h.

Po zakończonym rejsie skierowaliśmy się na nasz ulubiony nadmorski deptak, gdzie w restauracji In Bocca al Lupo Calpe serwują — naszym zdaniem — najlepszą pizzę w całym Calpe. Restauracja położona jest pod ogromnym, rozłożystym fikusem i oferuje przepiękny widok na morze. Obsługa uśmiechnięta i bardzo miła.


Tego wieczoru pizza smakowała naprawdę wybornie — chrupiące ciasto, aromatyczne składniki i klimat miejsca sprawiły, że był to idealny finał dnia, mimo kapryśnej pogody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz