niedziela, 31 sierpnia 2025

Karkonosze - Szklarska Poręba i wjazd na Szrenicę

Szczyt Szrenicy (1361 m n.p.m.) wznosi się w paśmie Karkonoszy, na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Przyciąga turystów rozległymi widokami, malowniczym gołoborzem oraz kultowym schroniskiem. To jeden z najczęściej odwiedzanych szczytów w regionie – można na niego wejść pieszo lub wjechać kolejką linową ze Szklarskiej Poręby.


Pogoda rano pozostawiała wiele do życzenia i mocno się zastanawiałam, czy jest sens jechać na szczyt. Ostatecznie uznałam, ze w górach pogoda może się szybko zmienić i będziemy decydować pod dolną stacją kolejki.

Samochód najlepiej zostawić na jednym z parkingów w pobliżu dolnej stacji wyciągu przy ul. Turystycznej. Bilety na kolejkę można kupić wcześniej online lub bezpośrednio w kasie na miejscu. Warto pamiętać, że kolej kursuje co 30 minut, a nie w sposób ciągły.

Pierwszy wyciąg uruchomiono w 1962 roku jako kolej z jednoosobowymi krzesełkami. Właśnie takim wyciągiem jechałam pierwszy raz jako dziecko – oczywiście wyłącznie na odpowiedzialność mamy. Nie było wtedy możliwości jazdy na kolanach.

Całoroczna, dwuodcinkowa kolej „Szrenica” (odcinki „Szrenica I” i „Szrenica II”), działająca w ramach Szrenica SkiArena, to najprostszy sposób dotarcia w okolice szczytu. 














Pokonując oba odcinki, dotrzemy pod szczyt w około 30–40 minut. w sezonie czas ten może się wydłużyć z powodu kolejek na stacji przesiadkowej. Z górnej stacji pozostaje jeszcze krótki, ok. 5–10 minutowy spacer na sam wierzchołek.


A dla narciarzy dostępna jest 6-osobowa kanapa „Karkonosz Express”, która zimą dowozi na Świąteczny Kamień.

Schronisko na Szrenicy działa nieprzerwanie od 1922 roku i oferuje noclegi z pięknymi widokami na Karkonosze, Góry Izerskie oraz Kotlinę Jeleniogórską. 





Co można zobaczyć ze Szrenicy?

Tuż obok znajduje się taras widokowy z panoramą na czeską stronę gór i Izery. Nieco wyżej, nad gołoborzem, wznosi się platforma widokowa, z której można podziwiać całą Kotlinę Jeleniogórską, polskie Karkonosze oraz Śnieżne Kotły.
















Szrenica jest świetnym początkiem dla wędrówki w kierunku Śnieżnych Kotłów, Łabskiego Szczytu czy Śnieżki.

Początkowo planowałam wędrówkę czerwonym szlakiem do Śnieżnych Kotłów (ok. 4,7 km, czyli około 1,5 godziny marszu). Ostatecznie jednak zmieniły się plany i wybraliśmy się z mężem do źródeł Łaby. Śnieżne Kotły odwiedziliśmy już wcześniej, w 2020 roku.




Po powrocie do Szklarskiej Poręby planowałam jeszcze spacer po mieście


Niestety podczas, gdy my byliśmy przy źródłach Łaby, osoba, która została przy schronisku uległa wypadkowi. Konieczna była interwencja GOPR i pogotowia. Bardzo doceniam pracę Panów, dlatego gorąco zachęcam do przekazywania 1,5% podatku na GOPR – sama wspieram ich w ten sposób od wielu lat.


sobota, 30 sierpnia 2025

Karkonosze - Góra i Zamek Chojnik

Zamek Chojnik to jedno z najciekawszych miejsc w okolicach Jeleniej Góry i obowiązkowy punkt podczas wycieczki w Karkonosze. Położony na Górze Chojnik na wysokości 627 m n.p.m., zachwyca zarówno historią, jak i panoramą, która rozciąga się z jego wieży widokowej. Poniżej informacja o parkingach, szlakach oraz wrażeniach ze zwiedzania.


Parkowanie i bilety

Zaparkowaliśmy w Sobieszowie – dzielnicy Jeleniej Góry – na parkingu położonym najbliżej Zamku Chojnik. Wszystkie parkingi w okolicy mają tę samą cenę: 15 zł za cały dzień, więc wybór jest prosty.

Przy samym początku szlaku znajduje się budka, w której należy kupić bilety wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego.
Ceny prezentują się następująco:

  • bilet normalny – 15 zł,
  • bilet ulgowy – 8 zł.

Natomiast bilety na zwiedzanie zamku kupujemy dopiero pod samą warownią.




Szlaki na Zamek Chojnik – czerwony czy czarny?

Na rozwidleniu Płaski Kamień, około 200 metrów za kasą Karkonoskiego Parku Narodowego, trzeba zdecydować się na jeden z dwóch szlaków prowadzących na zamkowe wzgórze. Na rozwidleniu Płaski Kamień, około 200 metrów za kasą Karkonoskiego Parku Narodowego, trzeba zdecydować się na jeden z dwóch szlaków prowadzących na zamkowe wzgórze.

Szlak czerwony jest łagodniejszy i polecam go na wejście. W dużej części jest wybrukowany, co sprawia, że trasa jest wygodna nawet dla mniej doświadczonych turystów. Po drodze mijamy Źródełko Kunegundy, a nieco wyżej znajduje się Głazowisko.

Szlak czarny jest bardziej stromy i wymagający – jak dla mnie idealny na zejście. Oba szlaki łączą się niedaleko zamku, dzięki czemu można zaplanować trasę w formie pętli.

Zamek Chojnik – historia i ciekawostki

Zamek Chojnik dumnie góruje nad jedną z dzielnic Jeleniej Góry. Murowana warownia została wzniesiona w latach 50. XIV wieku i do dziś robi ogromne wrażenie, zarówno swoją historią, jak i położeniem.







Latem na zamkowym dziedzińcu można posłuchać opowieści o burzliwych dziejach zamku oraz legend, z których najbardziej znana jest ta o pięknej, lecz okrutnej księżniczce Kunegundzie.




Wieża Zamku Chojnik – panorama Karkonoszy i Kotliny Jeleniogórskiej

Zwiedzając zamek, koniecznie trzeba wejść na wieżę widokową Zamku Chojnik. Przy dobrej pogodzie rozciąga się stąd widok na całą Kotlinę Jeleniogórską, Karkonosze, część Gór Izerskich, Góry Kaczawskie oraz Rudawy Janowickie.




Schodząc z baszty, należy zachować ostrożność – stropy są bardzo niskie i nawet osoby średniego wzrostu mogą uderzyć głową o sufit na wąskich, krętych schodach.

Zejście z Zamku Chojnik – Zbójeckie Skały i Skalny Grzyb

Przed rozpoczęciem schodzenia postanowiliśmy odnaleźć platformę widokową, którą wcześniej zauważyliśmy z zamku. Okazało się, że platforma znajduje się w pobliżu żółtego i czarnego szlaku prowadzących na zamek. No powiem Wam, że odcinek tuż pod zamkiem z tych szlaków zachwyca krajobrazem i klimatem — wygląda jak sceneria z baśniowej krainy Narni.






W drodze powrotnej kierowaliśmy się najpierw szlakiem czerwonym, a następnie czarnym, które rozgałęziają się przy Skalnym Grzybie. Przejście przez grupę skalną Zbójeckie Skały bywa miejscami strome i dość trudne, ale jest jednym z ciekawszych fragmentów trasy i dodaje jej górskiego charakteru.




Później szlak już nie zaskakuje i spokojnie prowadzi nas na sam dół, do budki Karkonoskiego Parku Narodowego.