Szczyt Szrenicy (1361 m n.p.m.) wznosi się w paśmie Karkonoszy, na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Przyciąga turystów rozległymi widokami, malowniczym gołoborzem oraz kultowym schroniskiem. To jeden z najczęściej odwiedzanych szczytów w regionie – można na niego wejść pieszo lub wjechać kolejką linową ze Szklarskiej Poręby.
Pogoda rano pozostawiała wiele do życzenia i mocno się zastanawiałam, czy jest sens jechać na szczyt. Ostatecznie uznałam, ze w górach pogoda może się szybko zmienić i będziemy decydować pod dolną stacją kolejki.
Samochód
najlepiej zostawić na jednym z parkingów w pobliżu dolnej stacji wyciągu przy ul. Turystycznej. Bilety na kolejkę można kupić wcześniej online lub bezpośrednio w kasie na miejscu. Warto pamiętać, że kolej kursuje co 30 minut, a nie w sposób ciągły.
Pierwszy wyciąg uruchomiono w 1962 roku jako kolej z jednoosobowymi krzesełkami. Właśnie takim wyciągiem jechałam pierwszy raz jako dziecko – oczywiście wyłącznie na odpowiedzialność mamy. Nie było wtedy możliwości jazdy na kolanach.
Całoroczna, dwuodcinkowa kolej „Szrenica” (odcinki „Szrenica I” i „Szrenica II”), działająca w ramach Szrenica SkiArena, to najprostszy sposób dotarcia w okolice szczytu.
A dla narciarzy dostępna jest 6-osobowa kanapa „Karkonosz Express”, która zimą dowozi na Świąteczny Kamień.
Schronisko na Szrenicy działa nieprzerwanie od 1922 roku i oferuje noclegi z pięknymi widokami na Karkonosze, Góry Izerskie oraz Kotlinę Jeleniogórską.
Co można zobaczyć ze Szrenicy?
Tuż obok znajduje się taras widokowy z panoramą na czeską stronę gór i Izery. Nieco wyżej, nad gołoborzem, wznosi się platforma widokowa, z której można podziwiać całą Kotlinę Jeleniogórską, polskie Karkonosze oraz Śnieżne Kotły.
Szrenica jest świetnym początkiem dla wędrówki w kierunku Śnieżnych Kotłów, Łabskiego Szczytu czy Śnieżki.
Początkowo planowałam wędrówkę czerwonym szlakiem do Śnieżnych Kotłów (ok. 4,7 km, czyli około 1,5 godziny marszu). Ostatecznie jednak zmieniły się plany i wybraliśmy się z mężem do źródeł Łaby. Śnieżne Kotły odwiedziliśmy już wcześniej, w 2020 roku.
Po powrocie do Szklarskiej Poręby planowałam jeszcze spacer po mieście.
Niestety podczas, gdy my byliśmy przy źródłach Łaby, osoba, która została przy schronisku uległa wypadkowi. Konieczna była interwencja GOPR i pogotowia. Bardzo doceniam pracę Panów, dlatego gorąco zachęcam do przekazywania 1,5% podatku na GOPR – sama wspieram ich w ten sposób od wielu lat.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz